Maszyna dziewiarska do wyrobu skarpet
Plus 9 more
Dwa lata temu odkryłam instnienie maszyn dziewiarskich do skarpet. Od tamtej pory zapragnęłam taką mieć.
Aż pewnej niedzieli na portalu olx zauważyłam okrągłą maszynę!!!!!! Serce zabiło szybciej.
Kilka wiadomości ze sprzedającym i maszyna we środę była już u mnie :)))))
Stan maszyny był jak to sprzedawca napisał- strychowy. Mocno zakurzony i przyrdzewiały. Część śrubek zapieczonych i trudnych do ruszenia. Postanowiłam ją wyczyścić i sprawdzić czy kupiłam maszynkę czy złom.
Wyczyściłam z kurzu i grubej rdzy, mocno spryskalam wszystkie elementy wd-40. Zostawiłam by miał czas zadziałać.
Po kilku godzinach druciak, filc i szmatki i kolejna godzina czyszczenia...
Po doprowadzeniu elementów do czystości nadszedł czas pobawić się w puzzle i złożyć elementy w całość. Poszło szybko, bo znam mechanizm działania takich urządzeń. Okazało się, że maszyna chodzi, a ruch tarczy jest gładki i cichy!!!! Byłam przeszczęśliwa. :)
Zatem WD-40 pomógł mi uruchomić maszynę po dobrych kilkudziesięciu latach pobytu na strychu!!!!!
Z dostępnych materiałów archiwalnych wiem, że moja maszyna była sprzedawana około 1929 roku. Sprowdzana była z Niemiec i sprzedawana przez Towarzystwo Handlowe z Cieszyna. U nas odbywał się jej rebranding i sprzedaż pod nazwą Robus.
W dalszych krokach planuję oddać ją do piaskowania i malowania proszkowego przywrócić do stanu idealnego.
Wycinek z gazety: Kurier Warszawski z dnia 19 września 1929.