Jak Król Napraw przywrócił huśtawce dawną chwałę
Huśtawka wyglądała jakby przeszła przez niejedną burzę. Deski siedziska były zniszczone do tego stopnia, że nie było sensu ich ratować – trzeba było wymienić całą podstawę.
Pierwsza bitwa? Śruby. Lata rdzy i wilgoci zrobiły swoje – ani drgną. Tu z pomocą przyszedł niezawodny WD-40. Kilka psiknięć, chwila cierpliwości i śrubki zaczęły ustępować jedna po drugiej. Ten sam WD-40 przydał się później przy skręcaniu nowych desek – wszystko poszło gładko i bez oporu.
Stary stelaż huśtawki dostał drugie życie – dokładnie wyczyszczony i pokryty świeżą srebrną/ szarą farbą wygląda jak nowy. Błyszczy.
Nowe deski, nowe śruby, odnowiony stelaż. A na sam koniec – puszyste poduszki, które zamieniły zwykłą huśtawkę w prawdziwe miejsce do odpoczynku.